Ja w rzeczy samej naprawdę bardzo chciałabym podzielić się z państwem o tym, jak to wyszłam w pole i nie żałowałam, o tym, jak czarowała mnie Alicja z tej drugiej strony lustra (i o mojej mamie), o starej demars, różowym pałacu, zgniłym zeszycie i o tym, jak to było z całą masą różnych innych zwyczajnych spraw, z tym, że w moim osobistym wydaniu. W gruncie rzeczy mogłabym pisać o czymkolwiek (tak pewnie też będzie), jeśli tylko będę wiedzieć, że ktoś ma ochotę to czytać, a pewnie tak. Takie rzeczy czytają osoby, które są ciekawe, które autora lubią, które autora nie lubią (...) - motywów mamy dużo. Ludzi jeszcze więcej, a pomysłów - to już w ogóle.
(Doszłam do wniosku, że na tej zasadzie działa większość tego typu blogów)
Chcę z państwem porozmawiać.
(ten post jest taką jakby próbą dźwięku)
Weszłam na aska dwa dni temu po pół roku przerwy, najlepsza decyzja w życiu biorąc pod uwagę, że znalazłam tam linka do tego bloga.
OdpowiedzUsuńJezu, Ala, PISZ.
Stęskniłam się. ❤
Pisz, kochana, pisz. Ilość komentarzy nie oddaje ilości czytelników, szczególnie w Twoim przypadku.
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz jak ja bardzo tęsknię za Twoim słowem, Alu...
OdpowiedzUsuńI nie obchodzi mnie forma, opowiadanie, wiersz, czy notatki z życia.
Pragnę Twoich słów...